|
 |
STRES
"Każdego dotyka, każdy o tym mówi, jednak niewielu zadało sobie trud, by sprawdzić, czym właściwie jest ten stres." (Selye János: twórca teorii stresu, 1966)
Stres jest niespecyficzną odpowiedzią organizmu na znacznie większe niż zwykle obciążenie, na niebezpieczeństwa zagrażające naturalnemu stanowi organizmu. Ciekawe, że nieoczekiwana i bezgraniczna radość może tak samo wywołać reakcje o charakterze stresu, co sytuacje niebezpieczne, ponieważ organizm reaguje podobnym stanem podniecenia. Stres może być wywołany działaniem otoczenia: hałas, zanieczyszczenie środowiska, katastrofy naturalne, ataki fizyczne, przemoc. Ale mogą to być również wydarzenia dnia codziennego oraz sytuacje życiowe danej osoby, śluby i rozwody, codzienne zdenerwowanie, konflikty w pracy lub wewnętrzne konflikty wynikające z osobowości, sytuacje decyzyjne. Wskutek zagrożenia organizm automatycznie przygotowuje się do niebezpieczeństwa. Energię potrzebną do ucieczki lub kontrataku uzyskuje poprzez wykorzystanie skutecznych narzędzi biochemicznych. Wszystkim powszechnie znane jest zjawisko szybkiego bicia serca, poszerzenia śrenic, wysychanie ust, napinanie się mięśni. Czasami nawet nasze włosy "stają dęba", z czego można się śmiać, ale zwróćmy uwagę na najeżoną sierść kota, kiedy jest przestraszony. Jednocześnie rozpoczyna się wydzielanie hormonów adrenaliny lub noradrenaliny. Noradrenalina wiąże się ze złością i gniewem, a adrenalina ze strachem. Kiedy dominuje noradrenalina, mięśnie ciała są przygotowane do walki lub szybkiej ucieczki. A kiedy dominuje adrenalina, rezultat jest bliski paraliżu, wskutek strachu ciało usztywnia się. Różnica jest widoczna na twarzy, w wyniku złości staje się czerwona, a w przypadku strachu blednie. Zazwyczaj odpowiedzią na stres jest niepokój, strach lub złość, która może prowadzić do agresji. Często powstrzymywana agresja może doprowadzić do wielu problemów i chorób. Jeżeli sytuacje stresowe występują stale, a człowiek nie potrafi z nimi skutecznie walczyć, to w efekcie może pojawić się apatia, która następnie może przerodzić się w depresję. Depresja wywołuje wrażenie bezradności i beznadziejności. Ciekawe, że właśnie w krajach wysoko rozwiniętych najbardziej rozpowszechniły się te choroby nękające duszę. Amerykanie zostawiają miliardy dolarów u psychiatrów po to, by ich wyleczono z rezultatów zbyt wygórowanych oczekiwań, skupianiu się na wydajności, stresu wywołanego przyspieszonym trybem życia. Czy to miałoby być najlepsze rozwiązanie? A może sztuczne środki pobudzające i uspokajające? Chyba raczej nie. Szkoda byłoby pomnażać dolegliwości cywilizacyjne kolejnymi dolegliwościami cywilizacyjnymi. Istnieje jednak pewne antidotum stworzone przez naturę - Rhodiola rosea ( Różeniec górski).
Produkty powiązane z tym artykułem:
|